Brexit a sprawa irlandzka

, napisane przez Marianna Skoczek-Wojciechowska

Brexit a sprawa irlandzka
Premier Irlandii Leo Varadkar i Premier Zjednoczonego Królestwa Theresa May w Dublinie, 8 lutego 2019 Źródło: PAP/EPA

Niespełna dwa miesiące przed planową datą wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, Brexit jest od miesięcy głównym tematem irlandzkich nagłówków. Nic dziwnego, wszakże Irlandia jak żadne inne państwo członkowskie odczuje jego skutki. Jednak bardziej zaskakujący jest fakt, że wiszący niczym ciemna chmura nad zieloną wyspą Brexit jest tematem niechętnie podejmowanym, bądź też umiejętnie pomijanym w codziennych dyskusjach. Nie zmienia to faktu, że Brexit jest uważany w Irlandii za jedno z najważniejszych wydarzeń od ogłoszenia niepodległości Irlandii w 1922 roku.

Podczas konferencji z komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager zorganizowanej przez Stowarzyszenie Historyczne (The Hist) na Trinity College Dublin 25 stycznia 2019 roku, ani razu nie padło pytanie o Brexit. Na koniec, komisarz Vestager wyraziła zaskoczenie z powodu momentu wolnego od Brexitu („Brexit-free moment”). Sala zareagowała śmiechem. Reakcja o tyle znacząca, co wymowna. 22 stycznia 2019 r., Komisja Europejska, po raz pierwszy publicznie potwierdziła, że Brexit bez porozumienia oznaczać będzie „twardą granicę” między Republiką Irlandii a Irlandią Północną. Rozwiązania tego za wszelką cenę próbuje uniknąć Dublin. Jednak głosy dochodzące z Irlandzkiego rządu są sprzeczne. Z jednej strony, rząd podkreśla, że nie pracuje nad planami awaryjnymi w razie „twardej granicy”. Na przykład, podczas porannej audycji „Morning Ireland” w radiu RTÉ 23 stycznia br., minister rolnictwa Michael Creed konsekwentnie unikał odpowiedzi na pytanie o rządowe plany dotyczące granicy w przypadku Brexitu bez porozumienia. Irlandzki wicepremier (Tánaiste) Simon Coveney stwierdził, że mechanizm „backstopu” jest sam w sobie kompromisem i jedynym jak dotąd rozwiązaniem chroniącym przed powrotem “twardej granicy”. Z drugiej strony, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos taoiseach (premier) Irlandii Leo Varadkar, powiedział, że „twarda granica” będzie wymagała specjalnego personelu i infrastruktury.

Nie możemy wrzucić Irlandii pod autobus

Kwestia irlandzka jest obecnie głównym zarzewiem sporu wokół Brexitu na linii Unia Europejska – Wielka Brytania. „Jeśli chodzi o Komisję Europejską, „backstop” jest koniecznym elementem pokazania Irlandii i reszcie Europy, że jesteśmy w tym razem” – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans odnosząc się do negocjacji w sprawie ponownego rozparzenia mechanizmu awaryjnego, który w razie braku porozumienia, zmuszałby Zjednoczone Królestwo do pozostania w unii celnej i elementach wspólnego rynku UE. Natomiast przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w prywatnej rozmowie telefonicznej powiedział brytyjskiej premier Theresie May, że przesunięcie jej „czerwonych linii” na korzyść stałej unii celnej jest ceną, którą będzie musiała zapłacić za rewizję mechanizmu „backstopu”.

Co konkretnie wyniknie z tych zastrzeżeń i jaki będzie kolejny ruch Wielkiej Brytanii nadal należy do spekulacji. Jednak wizja „twardej granicy” przebiegającej między Irlandią a Irlandią Północą podnosi szereg problemów, z których kwestie czysto techniczne wydają się najmniejszym problemem. Na szali spoczywa trwający od dwudziestu lat względny pokój w relacjach między Irlandią a Wielką Brytanią, w szczególności zaś proces pokojowy w Irlandii Północnej. Dlatego problem granicy należy analizować z perspektywy konfliktu w Irlandii Północnej (The Troubles) trwającego na przestrzeni całego XX wieku, w szczególności zaś obejmującego okres od końca lat 60. do podpisania tzw. Porozumienia Wielkopiątkowego (Good Friday Agreement) w Belfaście 10 kwietnia 1998 roku.

Demony przeszłości

Porozumienie Wielkopiątkowe położyło formalnie kres trzydziestu latom wojny domowej w Irlandii Północnej, która pochłonęła według szacunków około 4 tysiące ofiar, zarówno po stronie wspólnoty katolickiej (44%), jak i protestanckiej (36%). Akcje prowadzone prze Republikańskie IRA (Irlandzka Armia Republikańska) oraz INLA (Irlandzka Narodowa Armia Wyzwoleńcza) przyczyniły się do śmierci 46% wszystkich ofiar; lojalistycznych organizacji paramilitarnych (przede wszystkim the Ulster Defence Association, the Ulster Volonteer Force oraz Red Hand Commando) do 28%, a akcje brytyjskiej armii do 11%.

Na mocy Porozumienia Wielkopiątkowego Irlandia Północna została częścią Wielkiej Brytanii, z zastrzeżeniem, że w przyszłości społeczeństwo będzie mogło zadecydować o zjednoczeniu z Republiką Irlandii. Z jednej strony, do konstytucji irlandzkiej wprowadzona została poprawka zastępująca irredentystyczne roszczenie nad całością wyspy, do dążenia do zjednoczenia Irlandii jedynie za pomocą środków pokojowych oraz zgodnie z demokratycznie wyrażoną wolą większości mieszkańców obu części wyspy. Z drugiej strony, Wielka Brytania zniosła The Government of Ireland Act 1920, który uznawał brytyjską zwierzchność nad całą Irlandią. Ponadto porozumienie uznało proirlandzki nacjonalizm jak i probrytyjski unionizm jako „równoprawne polityczne aspiracje” , kładąc tym samym fundamenty pod proces pokojowy.

W tym kontekście irlandzkie obawy przed przywróceniem „twardej granicy” koncentrują się wokół zachwiania się procesu pokojowego i odrodzenia się konfliktu. Irlandzka minister ds. europejskich Helen McEntee, podkreśliła znaczenie zobowiązań Zjednoczonego Królestwa wynikających z Porozumienia Wielkopiątkowego dotyczących kontynuacji procesu pokojowego i zachowania otwartej granicy z Irlandią. „Wielka Brytania przeniosła odpowiedzialność z powrotem na Irlandię. Że powinniśmy pójść na kompromis. Że jesteśmy tymi, którzy są niezręczni lub trudni. Chronimy proces pokojowy. Na Wielkiej Brytanii spoczywa obowiązek zapewnienia ochrony procesu pokojowego. Absolutnie oczekujemy, że Wielka Brytania wywiąże się ze swoich zobowiązań, ponieważ bez względu na Brexit, rząd Wielkiej Brytanii jest gwarantem międzynarodowego traktatu pokojowego.” – powiedziała McEntee 26 stycznia 2019 roku.

Nie tylko ekonomia

Choć czarne prognozy dotyczące negatywnych skutków Brexitu na irlandzki eksport, zatrudnienie i inne wskaźniki ekonomiczne dobiegają niemal każdego dnia, Leo Veradker powiedział w Davos, że Brexit jest dla Irlandii nie tylko kwestią handlu - uznał, że dla Irlandii Północnej jest to kwestia egzystencjalna. – Mamy 20 lat pokoju w Irlandii, zintensyfikowaną współpracę Północ-Południe, a podstawą tego wszystkiego była Unia Europejska– powiedział.

Po Brexicie granica przebiegająca przez Irlandię będzie jedyną lądową granicą między UE a UK. Licząca 499 km granica między Irlandią a Irlandią Północą jest obecnie praktycznie niewidzialna. Integracja Wielkiej Brytanii i Irlandii w struktury europejskie w 1973 roku przyczyniła się do stopniowego „zanikania” granicy. W 2003 roku zakończyły się w Irlandii Północnej brytyjskie operacje wojskowe mające na celu wsparcie lokalnej policji. Dziś podróżujący orientują się, że przekroczyli granicę, gdy znaki drogowe zamiast w milach podają dozwoloną prędkość w kilometrach na godzinę i na odwrót. Granica jest niewidzialna do tego stopnia, że lokalizacja drogowych przejść granicznych zajęła odpowiednim służbom prawie sześć miesięcy. Liczba oficjalnych przejazdów drogowych oszacowana została na 208, a jeśli dodać by do tego mniejsze szlaki i ścieżki ich liczba mogłaby wzrosnąć do 300. Sprawi to, że ilość przejść granicznych na zachodniej granicy UE będzie niemal dwa razy większa niż na jej wschodniej części.

Powrót „twardej granicy” wraz z kontrolą celną i paszportową mógłby stać się celem grup paramilitarnych i tym samych doprowadzić do eskalacji przemocy. W ciągu ostatnich tygodni w Irlandii Północnej doszło do licznych protestów przeciwko wprowadzeniu „twardej granicy.” Protestujący ostrzegli brytyjską premier Theresę May, że przywrócenie kontroli granicznych grozi zniszczeniem okupionego wysoką ceną pokoju. Demonstrujący w sobotę 26 stycznia Tom Murray z Co Donegal powiedział, że to brytyjska premier, ponosi odpowiedzialność za rozwiązanie kwestii granicy. – Irlandia nie może być ofiarą głupoty Torysów - powiedział.

19 stycznia br. w północnoirlandzkim mieście Derry skradziony dostawcy pizzy samochód eksplodował w samym centrum miasta. Derry zapisało się w historii jako miasto, w którym w 1972 roku doszło do tzw. „krwawej niedzieli”, brutalnej pacyfikacji pokojowej demonstracji przez brytyjską armię, w której zginęło 14 osób, a 17 zostało rannych.

Pytania bez odpowiedzi

Pomimo Porozumienia Wielkopiątkowego Irlandia Północna jest nadal podzielona. Dokument ten pozwolił czasowo uregulować sytuację, jednak jednym z jego założeń było odłożenie dalszych rozwiązań na później, kiedy mieszkańcy będą gotowi i chętni powrócić do dyskusji. Wraz z Brexitem, puszka Pandory otworzyła się bez woli mieszkańców Irlandii Północnej. W czerwcu 2016 roku, większość mieszkańców Irlandii Północnej opowiedziała się za pozostaniem w Unii. Aktualne dyskusje pomiędzy Londynem, Brukselą i Dublinem na temat kształtu przyszłej granicy powinny wziąć pod uwagę burzliwą historię Irlandii Północnej i społeczności przygranicznej naznaczoną konfliktem pomiędzy katolikami i protestantami oraz kampanią terrorystyczną prowadzoną przez organizacje paramilitarne. Należy pamiętać, że kwestia granicy przebiegającej przez Irlandię jest centralną kwestią dla społeczności przygranicznej nadal odczuwającej skutki wieloletniej przemocy.

Profesor Colin Harvey z Queen’s University Belfast uważa, że przywrócenie zamkniętej granicy oznaczać będzie dla społeczności przygranicznej powrót rozpaczliwego wspomnienia traumy, a rozwiązania przyjęte przez władze Wielkiej Brytanii i Unii mogą po prostu nie zostać zaakceptowane przez lokalne społeczeństwo.

Przez ostatnie dwadzieścia lat demony wojny domowej w Irlandii Północnej stanowiły wewnętrzny problem północnoirlandzkiego społeczeństwa. Odkąd Wielka Brytania postanowiła opuścić UE, problem irlandzki stał się głównym tematem brexitowej agendy. Niewiadome, które niesie za sobą Brexit nadal nie pozwalają na naszkicowanie realistycznego scenariusza w kwestii granicy. Jednak wydaje się, że nie na wyrost jest stwierdzenie, że zachowanie otwartej granicy jest dla Irlandii stawką większą niż życie.

Źródła:
- Grzegorz Mathea, Brexit: co z granicą w Irlandii, CSM, marzec 2018, www.csm.org.pl
- Artykuł 3, irlandzka Konstytucja
- Artykuł 5, „Deklaracja wsparcia”, Porozumienie Wielkopiątkowe
- Zdjęcia numer 1 i 3: https://www.irishtimes.com/news/world/brexit/borderlands/keeping-peace
- Zdjęcie numer 2: https://www.irishtimes.com/news/politics/brexit-border-protest-ireland-will-not-be-made-to-suffer-the-folly-of-the-tory-party-1.3772117

Vos commentaires

moderacja a priori

Attention, votre message n’apparaîtra qu’après avoir été relu et approuvé.

Qui êtes-vous ?

Pour afficher votre trombine avec votre message, enregistrez-la d’abord sur gravatar.com (gratuit et indolore) et n’oubliez pas d’indiquer votre adresse e-mail ici.

Ajoutez votre commentaire ici

Ce champ accepte les raccourcis SPIP {{gras}} {italique} -*liste [texte->url] <quote> <code> et le code HTML <q> <del> <ins>. Pour créer des paragraphes, laissez simplement des lignes vides.

Suivre les commentaires : RSS 2.0 | Atom